Halina Frąckowiak-Anna już tu nie mieszka
Player audio w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
Komentarze (10)
To wieczór po nielekkim dniu
Autobus stanął możesz wysiąść wejść
Lecz Anna już nie mieszka tu
Lecz Anna już nie mieszka tu
Za rzekę w cień starych drzew
Pobiegła kiedyś środkiem dnia
Muzykę wzieła z sobą jakiś wiersz
Drobiazgów parę parę zdjęć
Sukienkę lekką tak jak mgła
Czy teraz jej łatwiej żyć
Czy nie tnie w twarz poranny chłód
Bo między nami odkąd nie ma jej
Zwykłego ciepła mniej i mniej
I gorzki bywa nawet miód
I gorzki bywa nawet miód
Kochała kruche trawy źdźbło
Wierzyła w dźwięk trącanych strun
> [noparse]Jedna z najpiekniejszych jak nie najpiekniejsza piosenka o Annie Jantar.[/noparse]
To wieczór po nielekkim dniu,
Autobus stanął,
Możesz wysiąść, wejść,
Lecz Anna już nie mieszka tu,
Lecz Anna już nie mieszka tu.
Za rzekę, w cień starych drzew
Pobiegła kiedyś środkiem dnia -
Muzykę wzięła z sobą, jakiś wiersz,
Drobiazgów parę, parę zdjęć,
Sukienkę lekką tak jak mgła.
Czy teraz jej łatwiej żyć,
Czy nie tnie w twarz poranny chłód,
Pomiędzy nami, odkąd nie ma jej,
Zwykłego ciepła mniej i mniej,
I gorzki bywa nawet miód.
I gorzki bywa nawet miód.
Kochała kruche trawy źdźbło,
Wierzyła w dźwięk trącanych strun,
Nic więcej o niej
Ci nie powiem, bo-
Bo Anna już nie mieszka tu,
Bo Anna już nie mieszka tu.
Za rzekę, w cień starych drze